sobota, 2 lutego 2008

Żubr gra dżez czyli...chaos niekontrolowany

Jeżeli Dżydżez to oczywiście "Jazgot"..

01.02.2008r. - Dixieland OLD STARS(Liberec)

Pech chciał że "Żubrówka" wczoraj promowała nowego drinka..skutecznie :)



Cudowna sekcja dęta..

Jazz, blues aż chciało się żyć...

Tylko pozazdrościć takiej werwy w tym wieku.



Żubrówka (znana również w wersji angielskiej jako Bison Vodka) – aromatyzowana wódka destylowana na bazie żyta. Wyprodukowany w ten sposób spirytus rektyfikowany jest mieszany z wywarem z turówki wonnej (Hierochloe odorata) – gatunku trawy nazywanej potocznie żubrówką, rosnącej w lasach Puszczy Białowieskiej. Dzięki niej wódka uzyskuje szczególny smak, aromat oraz żółtawy kolor. Każda oryginalna butelka Żubrówki zawiera jedno źdźbło tej rośliny.
(źródło - wiki )


A dzisiaj tylko chaos w głowie pozostał.
Przepraszam którędy to prosto i egzaminy, i deszcze, i śniegi, i znów wszysko po staremu..ech...
Buźka.

13 komentarzy:

Lutipan pisze...

A może teraz seria "kfffiaty polskie" kfffiatuszku? :*

KKowalus pisze...

8136430
No

miś o bmr pisze...

a kto ma dzisiaj urodziny? ha;)

cypis pisze...

No .. i teraz wszyscy pomysla ze zapomniałem ;) Cała sala śpiewa sto lat..wchodza hostessy z bukietami i playboje z...a wlasciwie bez niczego. Barmani leja szampany (oczywiscie bezalkocholowe) i wódkę czystą.

lof.

P.s Już niebawem...

cypis pisze...

bezakoholowe* oczywiście ;)

..-.--...-..-...---.-..---.---.=? pisze...

O .. to już luty??

(musiałem napisać coś głupiego.. inaczej by mnie w ogóle nie było.. z głupoty zrodzon.. dobre ;))

Anonimowy pisze...

Cyp, monotonia tu zajeżdża...
Kora...

cypis pisze...

cóż ja na to poradze Koru...chyba tymczasowy(mam nadzieję) brak tego czegoś. Nie obiecuję że się poprawię bo bede czuł presję.

A swoją drogą nabazgraliby czasem jakiegoś maila do wujka, o tym co w swiecie szerokim..
buziaki

..-.--...-..-...---.-..---.---.=? pisze...

gwałt na blogu.. bolgu boglu..

Przez co?
..bo słowo znaczy tyle, ile jest w nim liter.
Przez śmierć w tunelu minął
Zwierciadło, lustro barwne.
Sześć liter
śmierci
lustro barwne
lustro smakujące
lustro pachnące
lustro dotykające

Nie wiedząc - wiedza kosztuje sześć liter
Sześć kosztuje pięć liter
Pięć kosztuje cztery litery
Kosztuje kosztuje siedem liter

Smakował siebie
Dotykała
Siebie
Wdychała swój
Nie wiedząc zapach
Kolorowy swój
oglądało rozkwit

Nie wiedząc, że
Nie czuje

..-.--...-..-...---.-..---.---.=? pisze...

industrial trasz z matriksa ;)

miałem taką potrzebę i tyle ;ppp

badyle

motyle ;pp

cypis pisze...

mandaryna, a ty musisz swoje potrzeby mi tu popełniać?! Oszyfiście sznujemy się, no ale wiesz..wiersz chyba z tymi literami to mnie sie nawet podoba ten fragmencik...co ile kosztuje, nawet miło było skosztować..także może i był to gwałt, ale nie stawaim zbytnich oporów. Taka już dziwka ze mnie, chociaż z zasadami :) buźka.

..-.--...-..-...---.-..---.---.=? pisze...

Wiem, że tak lubiiisz.. bicz!!

;)

Kochanie ty moje.. dziś, w czwartek przyjazdem przybywamy na tegooo.. do Szklarni.. i bez żadnych wymówek proszę.. łiski moja rzono ;)

Małgosia pisze...

:) dziękuję