sobota, 6 października 2007

Groteska.

Euforie zaczynają przytrafiać się coraz częściej. Na przemian ze wspomnianymi już huśtawkami depresyjnymi. I niby nic w tym nadzwyczajnego, ot może reakcja na wahania ciśnienia(pogodę i takie tam przyziemne sprawy). Jednakże wszystko nabiera nietypowego znaczenia, od kapiącej wody w środku nocy, po piosenkę, jaka leci losowo przy porannym goleniu; od ludzi spotykanych przypadkowo zawsze wtedy gdy są potrzebni, po pomysły które przychodzą do głowy keidy zdaje się że już nic nie da się zrobić. Wszystko daje pewność, że zmierza we właściwym kierunku(pytanie czy dobrym to już inna kwestia).


Zauważyłem, że często zdaję się na los. I to w coraz poważniejszych sprawach. Jestem w takim momencie życia, w którym powinna się kształtować moja przyszłość (wykształcenie, dobra praca coś w tym stylu). Tymczasem z wyszczerzonymi w uśmiechu zębami, przechodzę nad wszystkimi(jakże istotnymi z punktu widzenia społeczeństwa) wydarzeniami, radośnie stwierdzając „jakoś to będzie”.

Cała groteska polega na tym, że jestem tego więcej niż pewny, święcie przekonany, że moje życie nie może potoczyć się inaczej.

Dlaczego?

Może dlatego że nie wiele mi potrzeba do szczęścia? Może dlatego że podświadomie wierzę, że ktoś kieruje moimi poczynaniami i nie pozwala mi się wpakować na tyle w szambo żebym się udusił? A może jestem zbyt leniwy żeby takie wygodne założenia zmieniać?

Kwestia wciąż otwarta...propozycje(tylko poważne) es em esem.

6 komentarzy:

I Stand Alone pisze...

Euforie i doły mam chwilowo za sobą. Co do reszty notki to mam dokładnie tak samo;). Nie przejmuje sie bo wiem, że jakoś to będzie i na pewno będzie dobrze:). Też zdaje się na los jak nie wiem co zrobić. To dobre myślenie, bo wtedy wszystko idzie dobrze. Myślę, że póki taki stan trwa to trzeba się nim cieszyć, w końcu "ktoś" odwala za Ciebie robotę:p
*
A szczęścia nie szukam na siłę, po prostu odnajduję je w nawet najbardziej błahych sytuacjach:)

Pozdrawiam serdecznie:)

Mandaryna pisze...

;)) Cyyyp.. to nie jest tak że ktoś Tobą kieruje, czy zrzuca Ci z nieba wiadro truskawek, kiedy masz ochotę na koktail.. śmietany i cukru musisz sobie w każdym razie sam poszukać. Ale o truskawki się nie martw, zawsze gdzieś tam są.. a jeśli nawet nie ma to zawsze..
jakoś to będzie ;)

Idę spać bo kurwa pierdolę głupoty ;)

cypis pisze...

Mandaryn..ja mam truskawki smietane i cukier za free...i jeszcze wiadro gratis...
A Ty byś coś naskrobał od czasu, bo mi sie niebezpiecznie kora mózgowa wygładziła..no i dozoba..idź spać, bo głupoty pierdole ;)

Anonimowy pisze...

"Może dlatego że podświadomie wierzę, że ktoś kieruje moimi poczynaniami i nie pozwala mi się wpakować na tyle w szambo żebym się udusił?" - skąd ja to znam ... tylko boje się, że fakt udusic mi sie nie pozwoli, ale (nie) zdrowo moge sie tym smrodem z szamba zbakac i od tego raczej nico mnie nie uchroni ehh ...
ogólnie - pozdrowionka, sam sobie wymierz jakie :D - taki bonus :D
Czerwona :)

Anonimowy pisze...

Szczyt lenistwa i ignorancji stwierdzac, ze jakos to bedzie...
Pewnie, jakos bedzie zawsze.
A moze tak chwile by pomyslec, czy nie mogloby byc tak, jak chcesz, a nie po prostu jakos???
Jezeli nie chcesz szukac odpowiedzi dla siebie, poszukaj jej dla mnie:)

Buziole, Sister

cypis pisze...

Odpowiedź dla Ciebie będzie "pięć"...
A że jakos to będzie to trzeba wierzyć, no i wygodnie. Faktycznie lenistwo i ignorancja.
ale zarzucanie mi braku myslenia no to, to juz - no wiesz..Kochaj mnie mimo wszystko :))
Buziole
Ja.