czwartek, 18 października 2007

Samotność w tłumie...

Kiedyś człowieka określał adres korespondencyjny i numer telefonu stacjonarnego.

Teraz każdy szanujący się obywatel XXI wieku ma: adres zamieszkania (z którego i tak korzystają tylko sądy, ZUS-y i tego typu instytucje), telefon „domowy”(taka mała skrzynka w przedpokoju), telefon komórkowy(prywatny i służbowy).
Internet a w nim:
Przynajmniej dwa konta mailowe(nie licząc tych, do których pozapominaliśmy haseł), profile na kilku(co najmniej trzech) forach internetowych, numer gadu-gadu, ICQ i bóg wie jakich jeszcze komunikatorach. Przynajmniej jeden blog(żeby wylać frustracje), konto na portalu ulubionej sieci komórkowej żeby za darmo wysyłać sms.
Kilka tożsamości w serwisach typu nasza-klasa.pl, aby odszukać utraconą miłość z czasów liceum...
Gramy w kilka niekończących się gier internetowych(ot tak dla zabicia czasu w pracy)...

Popularność wyznaczana jest przez miejsce twojej ksywki na stronach wyników wyszukiwania w google... Smutne??

Może smutne, ale trendy...

3 komentarze:

kac pisze...

cyp, to ty masz czas wysylac flote z fokusa? jak??
a na powaznie, trafne...

Relyga mówia o mnie w mieście pisze...

Bezsens... jak wklepuje w google Relyga to mnie twój blog wyskakuje... ("tyle nas łączy")

Zapomniałeś dodać,że każdy ma swój ulubiony serwis plotkarski- to dopiero jest wyznacznik jego być albo nie być ("oh, jestem taka "Viva")

I jeszcze na zakończenie chciałam dodać,że każdy ma też swoja ulubioną strone porno ("ale o tym ciii...")

cypis pisze...

kac: o prosze kto tu zaglądnął(to ile się należy?)..w fokusie ostatnio mnustwo czasu bo zamknięty.

relyga: Widzisz dzięki blogowi zaistniałaś w google...brawo.
Chcesz jakes strony porno to napisz na gg ;)

buźka.